Pusta plama na lotniczej mapie. Tak piloci zmieniali trasy
Przerwa w ruchu powietrznym nad Bliskim Wschodem
Lotnicza przestrzeń powietrzna nad Bliskim Wschodem, zazwyczaj przypominająca zatłoczoną autostradę, nagle zamilkła. Gdy w Teheranie doszło do eksplozji, a w Izraelu rozległy się syreny alarmowe, wiele samolotów zostało zmuszonych do zmiany tras i przekierowania ich z pierwotnego kursu.

Awaryjne lądowania i nietypowe trasy lotów
Dane z serwisu Flightradar24 pokazują konkretne przypadki takich zmian. Przykładowo, samolot Fly Dubai FZ984 z Kazania do Dubaju musiał awaryjnie wylądować na lotnisku w azerbejdżańskim Baku. Z kolei lot Air India AI126 z Chicago do Delhi przyjął niezwykłą trasę, przebiegającą ponad ogarniętą problemami Syrią. Lot Air Arabia G9950 ze Szardży do Moskwy zamiast kierować się na północ, odbił znacznie na wschód, nadlatując przez Pakistan.
Zaskoczeni pasażerowie i zmiana kursu nad Pakistanem
Największe zdziwienie sprawił pasażerom lot Fly Dubai FZ1449, lecącego z Dubaju do Salzburga. Zamiast zbliżać się do Europy, maszyna znajdowała się głęboko nad Pakistanem. Wiele osób obserwowało na ekranach pokładowych mapę, która pokazywała odległe, niespodziewane położenie samolotu.
Reakcja polskiego przewoźnika na zamknięcie przestrzeni powietrznej
Na dynamicznie rozwijającą się sytuację zareagowała także linia PLL LOT. Rzecznik prasowy przewoźnika, Krzysztof Moczulski, poinformował za pośrednictwem platformy X (dawniej Twitter), że zawieszone zostały wszystkie połączenia na trasie Warszawa – Tel Awiw do 3 marca. Jednocześnie podkreślił, że loty PLL LOT od dłuższego czasu omijają przestrzeń powietrzną Iranu z uwagi na względy bezpieczeństwa.
Zakłócenia w sygnałach radarowych
Serwis Flightradar24 przypomina, że wojsko na Bliskim Wschodzie masowo korzysta z technologii zagłuszania sygnałów GPS (jamming) oraz podmiany ich danych (spoofing). W praktyce oznacza to, że ikony samolotów na mapach mogą przeskakiwać o setki kilometrów, zniknąć z radarów lub pojawić się w niespotykanych miejscach. Nie jest to natomiast oznaką awarii czy niebezpieczeństwa, a jedynie błąd interpretacji danych w aplikacjach dostępnych dla cywilnych użytkowników.
W rzeczywistości piloci korzystają z własnych, niezależnych systemów nawigacyjnych, które pozwalają im bezpiecznie odbyć lot i dotrzeć do celu.
Problemy ze śledzeniem lotów w warunkach zakłóceń
Próby naprawy luk w danych radarowych podejmowane są za pomocą technologii MLAT, która korzysta z pomiarów pozycji na podstawie różnych anten naziemnych, oraz informacji satelitarnych. Mimo to, silne zakłócenia powodują, że radary pokazują pozycję statków powietrznych z opóźnieniem.
Osoby podróżujące w kierunku Azji lub państw Zatoki Perskiej powinny liczyć się z możliwymi opóźnieniami i zmianami w rozkładzie lotów. Zaleca się śledzenie aktualnych komunikatów od przewoźników i portów lotniczych.