Pediatrzy wydali ostrzeżenie by nie podgrzewać jedzenia dla dzieci w plastikowych opakowaniach w mikrofalówce.

W dzisiejszych czasach bardzo dużo uwagi poświęcamy temu co jemy. Liczymy kalorie, dbamy by jedzenie było różnorodne, a dieta zbilansowana. Wiadomo, że czasami przekąsimy coś niezdrowego, ale ogólnie staramy się odżywiać zdrowo.

 

Okazuje się, że zapominamy o jednym bardzo ważnym aspekcie bezpośrednio związanym z jedzeniem. Chodzi mianowicie o opakowania w których przechowujemy i podgrzewamy jedzenie.
Dr. Leonardo Transande jest dyrektorem oddziału pediatrycznego na Uniwersytecie Medycznym w Nowym Jorku. Jest on też współautorem wytycznych opracowanych przez The American Academy of Pediatrics. W wytycznych tych autorzy wypowiedzieli się na temat zagrożeń płynących z substancji chemicznych stosowanych w plastikowych opakowaniach.
Jak mówi Dr. Leonardo Trasande: „Jeśli porównamy ilość jedzenia do wagi ciała, dzieci jedzą więcej od dorosłych, dlatego są bardziej narażone niż my”. Podkreślił też, że ponieważ organy dziecka dopiero się rozwijają są dużo bardziej narażone na szkodliwy wpływ substancji chemicznych. Zwłaszcza w okresie prenatalnych i noworodkowym. Bisfenole, ftalany, azotany i azotyny to substancje, które najbardziej niepokoją pediatrów takich jak Dr. Trasande. Niestety są one wciąż obecne w niektórych opakowaniach używanych w przemyśle spożywczym.

Eksperci uważają, że związki te mogą mieć dramatyczny wpływ na organizm ludzki. Mogą zaburzać funkcje hormonów tarczycy i układu endokrynnego. Dodatkowo mogą zaburzać rozwój mózgu, prowadzić do nadwagi czy do zmniejszonej wagi urodzeniowej.

Jedna z najlepszych metod uniknięcia przenikania tych substancji do jedzenia to unikanie podgrzewania jedzenia znajdującego się w plastikowych opakowaniach w kuchence mikrofalowej. Pod wpływem ciepła szkodliwe substancje mogą przenikać z opakowania do jedzenia.
error: Content is protected !!