Ukochana Litewki apeluje do Dody. Mówi o przegięciu
Tragiczna śmierć 36-letniego posła i działacza społecznego Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną. Do zdarzenia doszło w czwartek po południu na Śląsku – kierowca samochodu niespodziewanie stracił przytomność, zjechał na przeciwny pas ruchu i potrącił jadącego rowerem polityka. Nagłe wydarzenie poruszyło tysiące osób, a w mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy pełnych smutku i niedowierzania.

Wśród osób głęboko wstrząśniętych tragedią znalazła się Doda, która od kilku miesięcy współpracowała z Litewką przy akcjach społecznych, zwłaszcza na rzecz ochrony zwierząt. Artystka wspominała w mediach społecznościowych ich ostatnią rozmowę, nie kryjąc ogromnego smutku i rozgoryczenia.
Największe kontrowersje wzbudziły jednak sugestie Dody, że śmierć nie była przypadkowa. Część internautów poparła jej zdanie, inni apelowali o rozwagę i szacunek dla faktów.
Sytuacja zaogniła się, gdy pod postami Dody pojawił się komentarz jego partnerki, Natalii. Kobieta nie kryła emocji i publicznie zwróciła się do artystki, co wywołało burzę w sieci. Krótkie, lecz wymowne słowa szybko stały się viralem i jednym z najgorętszych tematów ostatnich godzin.
„Odpisz mi, Doda, bo chyba przegięłaś” – relacjonują media, w tym Kozaczek.
Apel odnosił się nie tylko do teorii o wypadku, ale też do wcześniejszych żartobliwych uwag Dody o rzekomej „randce” z Litewką, która w rzeczywistości była spotkaniem biznesowym. Choć niektórzy tłumaczyli artystkę szokiem, wielu stanęło po stronie partnerki, podkreślając konieczność jasnych granic w obliczu tragedii.